Licencje to ciemna strona praw autorskich. Co chwile (o ile używamy Windowsa) wyskakują nam różne kruczki prawne, które bez czytania akceptujemy - Google, Microsoft, Apple i wielu innych twórców oprogramowania bombardują nas długimi tekstami na kilometr długości.

Jednak prawdopodobnie nikt ich nie czyta. Raz próbowałem przeczytać licencję Windowsa Server 2003 to takiego bełkotu nigdzie nie spotkałem. Jedyne co zrozumiałem (bo całej nie udało mi się przewertować) to to, iż mogę tylko 5 razy zainstalować, a potem licencję uważa się za nieważną :)

Grupa użytkowników przeczytała różne umowy i licencje i streścili najważniejsze punkty, które zapisali na serwisie TOS;DR

Sama lista jest niestety krótka, więc można to w 5 - 10 minut przeczytać i zastanowić się nad sensem życia ... lub sensem istnienia licencji.

Wiele serwisów ostatecznie dostaje ocenę - od A (najlepsza) do E (najgorsza). Tylko jeden serwis dostał E, jednak wiele serwisów nie ma w ogóle klasyfikacji (tylko informują jakie mamy prawa).

https://tosdr.org


0.000 USD

Zasilane przez Steem.